Morze
to mężczyzna i kobieta.
On silny,
ona wytrwalsza - w upływie czasu.
Walka zapisana sztormem.
Pytaniem - czujesz już morze?
Wrócisz?
On silny,
ona wytrwalsza - w upływie czasu.
Walka zapisana sztormem.
Pytaniem - czujesz już morze?
Wrócisz?
Morze
to rozstania.
Powroty do domu.
Ciepłej zupy,
dotyku.
Morze to,
niektórzy to znają,
puste mieszkanie.
Ocean - syn zaczął się golić,
umalowała usta córa,
a ty nie wiedziałeś.
Koperty przed granicą zatrzymane
i pieczęć - "Ocenzurowano".
Morze to telefon
ze słyszalnym - halooo,
lub cisza gniotąca pierś;
szanta,
wschód,
zachód
żółtej tarczy topionej
w chłodzie fali,
cud, który raz poznany
nie uwalnia duszy fali zaprzedanej.
To czekanie na jutro.
Bo jutro będzie inaczej.
Powroty do domu.
Ciepłej zupy,
dotyku.
Morze to,
niektórzy to znają,
puste mieszkanie.
Ocean - syn zaczął się golić,
umalowała usta córa,
a ty nie wiedziałeś.
Koperty przed granicą zatrzymane
i pieczęć - "Ocenzurowano".
Morze to telefon
ze słyszalnym - halooo,
lub cisza gniotąca pierś;
szanta,
wschód,
zachód
żółtej tarczy topionej
w chłodzie fali,
cud, który raz poznany
nie uwalnia duszy fali zaprzedanej.
To czekanie na jutro.
Bo jutro będzie inaczej.
Port,
reda, port.
Morze
to wiara w przetrwanie.
Wysiadka.
Urlop i na progu tęsknota
za zapachem smaru, mesy,
Janka Wędrowniczka.
Horyzontem
za którym
też - ocean.
Morze
to wiara w przetrwanie.
Wysiadka.
Urlop i na progu tęsknota
za zapachem smaru, mesy,
Janka Wędrowniczka.
Horyzontem
za którym
też - ocean.
H., 30.06.2009
Morze to cisza
OdpowiedzUsuńw której zanurzam myśli,
ocean - życie za pan brat
z Bogiem,
o którym myślę jak o dobrym
słońcu,
które ogrzewa i oświetla
drogę...
-----------------------
Pozdrawiam, jestem, serdeczności Alino!
JoAnn, to wiersz dawno napisany, wstawiłam, bo jest w nim ponad trzydzieści lat czyjegoś życia.
UsuńCieszę się, bo jesteś. Wiesz, z Tobą, z Wami zaglądającymi na blog jest łatwiej.
Dziękuję i ciepło pozdrawiam.
Tak ,tak morze to perspektywa,sciskam mocno.
OdpowiedzUsuńDziękuję za uściski i pamięć. Mam nadzieję, że masz się dobrze.
UsuńPozdrawiam, Bogusiu, wszystkiego co piękne Ci życzę.
To także tęsknota. Myśli i słowa rzucane na fale z nadzieją, że dotrą, gdzie trzeba i przyniosą odpowiedź. To zapach i smak, dźwięki nie słyszalne nigdzie indziej. I poczucie bliskości z kimś, kto tam, daleko marzy, że wróci. Istna magia przyciągająca mnóstwo ludzi. Zew natury odzywający się na tyle silnie, że sprawia, iż po prostu trzeba pojawić się nad morzem. Ech, można by tak w nieskończoność. To właśnie rozbudzona tęsknota dała o sobie znać. I żal - jej nieodłączny towarzysz. Można na krótko zapomnieć ale tylko snucie planów i skuteczna ich realizacja, by pojawić się nad morzem zapewni uspokojenie duszy i pozwoli zapisać nowe rozdziały w księdze życia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Nie wie ten, kto nie przeżył. Moja pokora wobec morza nie wzięła się znikąd. Miesiące czekania w najróżniejszych warunkach, nie tylko rodzinnych ale i politycznych zostają w pamięci po kres.
UsuńNie mam żalu do morza. Rozstania, tęsknoty rzeźbią w duszy piękno uczuć bez morza nieznanych.
Pozdrowienia, LE.