piątek, 23 listopada 2012

Przed nieznanym





I czas już nie ten sam, i rok ciężar zmienia.
Mimo to – nie dostajesz zgody
na zerwanie więzów, pęt prawie,
z życiem, które kulawe, ale ręce
i nogi - wciąż ma w dobytku.

Starość przenika nie tylko ściany
z cegieł jeszcze czerwonych.
Ciepłe kiedyś dłonie wymienia
na chłodne dotknięcia.
Pamięci odbiera kolory,
kieruje oczy w szarości.

Bądźmy laskami…
Ty moją, ja twoją.
Zaprowadzimy się do parku
ostatniego cudu
i tam, udając, że tylko
chwilę odpoczniemy wśród zieleni,
przymkniemy oczy…

Jakbyśmy chronili je
przed ostrym dnia słońcem.
Oszukamy siebie
ten jeden raz…
Nie podniesiemy powiek.
I sobie odejdziemy…
Mimo braku zgody.




niedziela, 21 października 2012

Przed jesiennym dniem




To wiatr tęsknotę
nutami mgieł niesie.
Noc do serca
wgrywa niepokoje.
Ciszą zamierają tętnice…
Na ścianach cienie smutków
ulicznym światłem odbite…
Zniewoloną jaźń
tuli świt.
Wiatr…
twarz…
gdzieś, za daleko,
rzeka szczęścia płynie.
Liść na drodze jesienny
-  jej westchnienie.

wtorek, 9 października 2012

Inna miłość czerwona




Wino, ty moje,
czerwone, za oknem, czerwone…
zwinnymi gałązkami
oplatasz stary mur.
On już  nie pamięta
który z braci
na wieki go postawił,
by podeptać to,
co od matki i ojca
 w nich było.

Zmierzchu, ty mój,
szary, stalą zaprawiony…
nie musisz zapadać - już.
Wczesny księżyc prowadzi…
Okaż bunt - jeszcze jedną chwilę,
przez jedną myśl
dzień zatrzymaj
- zmierzchu mój.

Tęsknoto, ty moja,
rozwieszona mgłą spragnioną,
nad rudymi już trawami,
za miłością…
tą z daleka…
Przywróć życie…
w przytłumionych dziś marzeniach,
tęsknoto, ty… bez imienia.


wtorek, 18 września 2012

Potem






Jeden więcej promień,
zagubiony wiatr
i nowa cisza...
jaki nad nią ptak
rozpościera skrzydła?