Wybranym daje w upominku
drugi brzeg, chwyciwszy za dłonie
do przeprowadzenia.
do przeprowadzenia.
Przedtem zamienia serce w - bez
koloru.
Pozostałym przygląda się
z zastygłym szyderstwem.
Nurzając w cierpieniu odchodzenia
chce, by jeszcze na ziemi
sami błagali o przejście,
katorgi znieść nie mogąc.
Mówienie - ciesz się
każdym dniem!
- nic nie znaczy.
- nic nie znaczy.
Ciało stygnie. Miłość umiera,
jeśli nie zrobiła tego wcześniej…