niedziela, 19 lipca 2015

(-) Spośród tysiąca





Spośród tysiąca łez wybrała jedną.
Na serdecznym palcu uniosła do słońca.
Chciała ogrzać w promieniu.
Światłem ozłocić.

Słońce ostrzem
przeszyło łzę.
Na serce spadły
krople z krwi dwie.

Kto winę stworzył?
Słońce,
ona,
czy
niepotrzebna,
ostatnia łza…





H., 14.07.2009

piątek, 17 lipca 2015

Docelowo




I tak nie pomogło ujęcie w dłonie,
rozłożenie, przesmarowanie każdej części.
Tak ją wypieściłem.
Zajrzałem wszędzie.
I nic.
Nie strzeliła.
Zostawiłem, do diabła z taką!

Mam inną.
O tę to ja zadbam!
Jest posłuszna.
Przylega.

Muszka cudna.
Zameczek!
Rozkosznie dotknąć celu.
Przymierzyć się.
Szukać szczerbinki, 
po to,
żeby zaraz zapomnieć.
Spuścik! Ach!
Ustawię oko.

Jeszcze raz.
Ręka mocna, równo pewna.
Myśl skupiona.
Ciało oddane.
Pulsuje oczekiwanie.
Niesłysząca cisza.
Sekundy do – już!

Musze poprawić.
Poszukać.
Zesztywnieć miękko.
Jeszcze…
Teraz!
Nie, nie tak!

Ćwir, fiuu, fiuu, gru, gru
Śmieje się las.

Chwila.
Ręka.
Muszka.
Cel.
Już!

Moja ty najmilsza
- jesteś boska,
 dziesiątko najdroższa!





H., 17.07.2009

środa, 15 lipca 2015

wiem że jesteś






pozbierałam twoje słowa
nauczyłam się na pamięć
każdą myślą teraz wołam
bądź gdy spokój i pogoda

kiedy w duszy od łez słota                            
serce wciąż ktoś gradem siecze
nie zapomnij mi zostawić
kawę na parapecie

stanę w oknie zapatrzona
w zasupłany smutny zachód
znów przepędzisz niepokoje
z pleców zdejmiesz strachy




R., 15.07.2015

wtorek, 14 lipca 2015

kiedyś a teraz





pamięć rozświetlona błyskami
burza wypełnia niebo zdobione
sznurami dni mocowanych
czystym dotykiem

każda odmiana zieleni
odbita błękitem snów
wypełniła obraz
nałożony pastelami  cienia

wczoraj się zamknęły
drzwi do nieba
może dopiero jutro
i tak powiedzą
już nie ma
nic już




R.,  21.07.2012