Minuta, falą porwana z życia,
odpływa do głębin
niezapisanych wynurzeniem.
Słońce nie rozgrzewa,
wiatr nie chłodzi.
To nie ten spokój.
On barierą jak mgła,
w której brodzić trzeba.
niezapisanych wynurzeniem.
Słońce nie rozgrzewa,
wiatr nie chłodzi.
To nie ten spokój.
On barierą jak mgła,
w której brodzić trzeba.
Ociężała smutkiem,
zaczarowana w powiekę,
nie chce się podnosić.
zaczarowana w powiekę,
nie chce się podnosić.
Ostatnia z późnego wrzosu
- niedokończona miłość.
R., 04.09.2013