wtorek, 18 czerwca 2013

Noc czerwcowa




Rozżarzona, roztańczona
na chwilę przymknie oczy
poczuje wiatr miłości,
dotyk co zaprowadzi
w noc zapomnienia;
serce w serce się wtopi,
usta znajdą  drugie,
a ogień
dusze w płomienie zagoni.
Taniec, wiatr, marzenia.
Wszystko zapisze ten zmierzch.
Rozwiane włosy
niewinności
oplotą mężczyznom ramiona.
Świt otrzeźwi chłodem.
Podmuch rozwieje  popiół.
Dzień
odbierze pamięć ognia.



Horten, 24.06.2009

sobota, 15 czerwca 2013

Leśne jagody



Gaje daleko,
oliwne gałązki tam gdzie inne kraje,
może cieplejsze z nazwania.
Bór blisko, w nim bagna,
zwierzyna łowna.
Ptactwo dziobem i pazurem
potomstwa broni.
Szumią, zanim głowy złożą
starych dębów korony.
Grzyby z mchów pokazują
kolorowe kapelusze
obsypane spadłymi
z gałęzi igłami.
Mrok, cisza ludzkiego gwaru.
Stulecia wypisane krwią
walczących,
bratających się z lasami
w trwodze i męczeństwie.

Na jagodach dziewczę.


wtorek, 11 czerwca 2013

Tylko pustka









Karta pusta, nie do zapisania,
tak, jak puste były słowa do tej pory.
Po co mówić - szansa tory zmienia.
Już wie, zna wynik wracającej zmory.

Drogi nie ma, z tyłu życia pozostała,
przyszły noce ciszy i cierpienia,
Tylko myśl żal opisała,
wszystko - jest dziś znowu do stracenia.

Szczęście tego tak nie planowało.
O losie…  mówić nie ma co.
Wszystko dziś się zapomniało,
do końca przywarło mocno zło.

Karta pusta, biała w myśli ciszy,
nie ma wspomnień, uniesienia chwili.
Tylko mrok, przyjaciel wspomnień niszy,
przyjdzie do tych, co zmierzchu dożyli.





L., 15.06.2008   









środa, 5 czerwca 2013

Umownie





Jeden dzień, dwa.
Skończoność takich samych.
Rok za rokiem,
jak hiena
szarpie kąski człowiecze.
Czas
kradnie młodość.
Niezrozumienie
rujnuje
wybieganie - w jeszcze.
Złowrogie chmury
ogarniają
horyzont zaczepienia
nadziei.
Wszystko umowne.
Najbardziej -  na ziemi szczęście.



rys. J.G.






 http://www.youtube.com/watch?v=A4owvK9ElQ0


H., czerwiec 2009

wtorek, 4 czerwca 2013

O smaku





Umiar, gdyby miał wymiar, byłby kluczem do wszystkiego.
Trzeba dobrze znać tego, kto za zamkniętymi drzwiami stoi.
Witaj.
Ta wiedza potrzebna jest, żeby dobrać właściwy klucz i  do sprawdzenia, czy użycie, kręcenie w zamku, sprawie nie zaszkodzi.
Wiosna to czas tęsknot. No dobrze… Tych nieuzasadnionych, niewskazanych też.
Dusza jest od tego, żeby rwać się do wymarzonego raju. Jest z nią marnie, gdy robi to bez umiaru.
I to nie jedyne jej zmartwienie. Nikt do tej pory nie zmierzył ani duszy, ani raju. Ani umiaru o którym, jeśli nawet ktoś pamiętał, to ktoś inny i tak zarzuci duszy jego brak.
W umiar wciska się granica. Czasem jak kula w ten płot, który choć stary, to jeszcze się nie przewrócił.
Innym razem w młodość, dla samej nazwy, dającej sobie prawo do szaleństwa bez ograniczeń.
Kiedy umiar i granice nie mogą sobie poradzić, niesfornych chwyta za kark życie. W najlepszym układzie da po łapach, albo mocnego klapa.
Życie chodzi pod rękę z konsekwencją. To para bezwzględna. Kiedy są razem,- trzeba zapomnieć  o półśrodkach. Życie i konsekwencje poczynań rozpasanej duszy - bywają srogie. Wtedy obrywa nie tylko ta dusza, która zawiniła, ale i te wszystkie, które winna chronić, kochać.
Dusza, która jest egoistką, myśli tylko o doznaniu bez względu na skutki; tymi ostatnimi obciąża inne dobre dusze, które przez egoistkę płaczą.
Mówisz, że to zawiłe?
A czy kto kiedykolwiek rozplątał metodę na udane życie? Ma klucz do drzwi, za którymi każdy wyobraża sobie inaczej; szczęście, radość, miłość? Piękno?
Zwracasz uwagę, że to gadanie takie dziś bezosobowe …

Widzisz… tylko z Tobą kawa ma kawy smak.

rys. J.G.