Twoja jesień głębsza,
wcześniejszymi dniami
przez życie prowadzona
w dojrzałość.
Moja - tylko lekko spóźniona,
w dorównaniu kroku.
Obie raz za osobno,
to znowu
niechcianego celu.
Jeśli dziś jesteś,
to na pewno jest cieplej...
A dzień
niech się dąsa chłodem.
W teatrze
kurtyna wciąż czeka,
Pamięć-aktorka - chimerna.
Nie może być winna scena,
gdy z opuszczeniem
zmierzyć się będzie trzeba
być może... mimochodem.
Zsuną się dłonie z naszych ramion.
kurtyna wciąż czeka,
widz życiem pasie oczy...
Pamięć-aktorka - chimerna.
Nie może być winna scena,
gdy z opuszczeniem
zmierzyć się będzie trzeba
być może... mimochodem.
Zsuną się dłonie z naszych ramion.
R., 17.11.2014