nieważkie
opuszczenie
gdy
wielkość
głos
wyrzucany z dna
wspiera
ci wiarę
że
w stali
odmienianej
przez skrajność odcieni
jesteś
niezapomniane
do nigdy
zatapiasz
myślenia
gra
na uderzone i upadek z nieba
dalekie
prześwity
ufny
rybak ze sztormem w zmaganiu
w
później razem z tobą
zachodni
wiatr do tęsknot zabiera
huczysz
nie
boli
do
naddarcia klifu przywarły wspomnienia

